A wiele nie napisze, jednak na przestrzeni czasu i moich przemyslań na podstawie obserwacji najlepiej to wszystko odda ponizszy tekst:
When we were young the future was so bright
The old neighborhood was so alive
And every kid on the whole damn street
Was gonna make it big and not be beat
Now the neighborhood's cracked and torn
The kids are grown up but their lives are worn
How can one little street
Swallow so many lives
Chances thrown
Nothing's free
Longing for what used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams
Jamie had a chance, well she really did
Instead she dropped out and had a couple of kids
Mark still lives at home cause he's got no job
He just plays guitar and smokes a lot of pot
Jay committed suicide
Brandon OD'd and died
What the hell is going on
The cruelest dream, reality
Chances thrown
Nothing's free
Longing for what used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams
Sad but true .......
A wiecie co jest najbardziej ciekawe ? Przeczytałem sobie to co pisałem 2 i 3 lata temu, a pamiętam również co pisałem i 5 lat temu i dawniej. Czy na przestrzeni czasu wiele sie zmieniło ? Oto jest pytanie. Odpowiedz w moim wypadku nie jest taka prosta. Na pewnych sferach swojego zycia osiągnąłem to czego chciałem, a na niektorych poniosłem sromotną klęskę ... Miłość i oddanie to piękna rzecz, przepełnia mnie szczesciem w każdej chwili gdy o tym mysle, ale są rzeczy ktore czasami potrafią przyćmic szczescie. Co jest tą rzecza ? A no, brak pomysłu na przyszłość. W dzisiejszych czasach bez łatwego startu albo znajomosci nie da sie praktycznie nic osiągnąc na poziomie wiekszym niz zwykła egzystencja od miesiąca do miesiąca. Nigdy nie wiem jak bedzie za miesiąc ... no dobra moze nie jest tak zle. Nie mam jeszcze rodziny, nie musze nikogo utrzymac, nie mam tej presji ! Ale ! Juz teraz wiem ze to za mało, a nie widze dla siebie wiekszej przyszłości niż zwykły człowieczek wykonujący polecenia, jak 80% z nas wszystkich. Chyba trzeba sie cieszyz z dnia na dzień i nie dopuszczac autoagresynych mysli ...
Carpe diem !
skomentuj (2)