wow ! od 2 lat nie pisałem - zapomniałem ze mam bloga :o 2009-11-17 21:47:11

A wiele nie napisze, jednak na przestrzeni czasu i moich przemyslań na podstawie obserwacji najlepiej to wszystko odda ponizszy tekst:

 

When we were young the future was so bright
The old neighborhood was so alive
And every kid on the whole damn street
Was gonna make it big and not be beat
Now the neighborhood's cracked and torn
The kids are grown up but their lives are worn
How can one little street
Swallow so many lives

Chances thrown
Nothing's free
Longing for what used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

Jamie had a chance, well she really did
Instead she dropped out and had a couple of kids
Mark still lives at home cause he's got no job
He just plays guitar and smokes a lot of pot
Jay committed suicide
Brandon OD'd and died
What the hell is going on
The cruelest dream, reality

Chances thrown
Nothing's free
Longing for what used to be
Still it's hard
Hard to see
Fragile lives, shattered dreams

 

Sad but true .......

A wiecie co jest najbardziej ciekawe ? Przeczytałem sobie to co pisałem 2 i 3 lata temu, a pamiętam również co pisałem i 5 lat temu i dawniej. Czy na przestrzeni czasu wiele sie zmieniło ? Oto jest pytanie. Odpowiedz w moim wypadku nie jest taka prosta. Na pewnych sferach swojego zycia osiągnąłem to czego chciałem, a na niektorych poniosłem sromotną klęskę ... Miłość i oddanie to piękna rzecz, przepełnia mnie szczesciem w każdej chwili gdy o tym mysle, ale są rzeczy ktore czasami potrafią przyćmic szczescie. Co jest tą rzecza ? A no, brak pomysłu na przyszłość. W dzisiejszych czasach bez łatwego startu albo znajomosci nie da sie praktycznie nic osiągnąc na poziomie wiekszym niz zwykła egzystencja od miesiąca do miesiąca. Nigdy nie wiem jak bedzie za miesiąc ... no dobra moze nie jest tak zle. Nie mam jeszcze rodziny, nie musze nikogo utrzymac, nie mam tej presji ! Ale ! Juz teraz wiem ze to za mało, a nie widze dla siebie wiekszej przyszłości niż zwykły człowieczek wykonujący polecenia, jak 80% z nas wszystkich. Chyba trzeba sie cieszyz z dnia na dzień i nie dopuszczac autoagresynych mysli ...

Carpe diem ! 

skomentuj (2)

Pewien okres czasu juz za mna :) 2007-05-18 17:58:24

Pięknie wczoraj miałem swoj ostatni egzamin maturalny :) teraz 5 misięcy nic nie robienia :) oo tak :D Maturka dobrze poszła 2x 100% z ustnych a jak z pisemnymi to sie zobaczy :P Nastaje czas zabawy :) Generalnie to wlasnie pokutuje za tą swoją zabawe, bo wczoraj/dzis były IGRY 2007 ! Było nieprawdopodobnie hehe tyle nigdy sie nie usmiałem :) genialna ekipa na wyjazd Czaja & Cokot :) COkot zrobił ze swoich okularów tulipana ^^

skomentuj (1)

Czasami ... 2007-02-28 23:21:38

Czasami czlowiek ma taki moment ze ma wszystkiego dosc. Czlowiek to sprytny twor, potrafi zachowywac sie jak cebula, miec kilka warstw a najbardziej troszczyc sie o ta zawnetrzna. Trzeba dobrze wygladac w oczach innych, nie okazywac najskrytszych bardzo mocnych emocji. To sie chyba nazywa trzymac fason ? Intrygujace jest to ze kazda z tych notek pisze w stylu zadawania pytan nie wiadomo komu ... chyba tak mi latwiej. Pisze tutaj generalnie dla siebie, zostawiam tutaj kawaleczek mojego zycia, emocji. Jak to jest mieszkac na samotnej wyspie ... czasami sie wydaje ze cudownie. To jest tak dobijajace patrzec sie na innych i widziec szczescie ktorego samemu sie nie ma .................. czasami odechciewa mi sie zyc, to tylko przejsciowe bo zycie jest bardzo wartosciowe i nie ma sensu konczyc go z wlasnej woli, ale, no wlasnie ale ... co posuwa ludzi do samobojstwa ? Zadaliscie sobie kiedys takie pytanie ? ja tak i doszedlem do wniosku ze nagromadzenie najgorszych emocji, przrezyc i niemoznosc poradzenia sobie z nimi, a takze slabosc tej jednostki ( obrzydliwe jest takie bezosobowe podejscie do czlowieka ), a moze samobojstwo to tylko zwykly impuls ? Chce byc szczesliwy w kazdym wymiarze tego slowa ! Wszystko na co czlowiek pracuje cale zycie, a nawet tylko przez czesc, potrafi sie spieprzyc :( a emocje sie poteguja i poteguja .... taki worek, naszczescie w moim wypadku bez dna ( :) ) Jakby na to nie patrzec zycie jednak nie jest po to zeby sie z niego cieszyc, to raczej chyba kara z mozliwoscia ulotnego szczescia. Ehm jeszcze mi na winampie leca Floydzi ... toz to jest dobijajace. Czlowiek chce byc lepszy ! Kazdy chce byc lepszy, ale nie kazdy potrafi i nie mowie tutaj o jakichs ograniczeniach na tle psychicznym itp. mam na mysli ogolne sprzyniewierzenie wszystkiego co moze popsuc szczescie. Jakie sa najwazniejsze cnoty czlowieka ? Czym tak naprawde jest milosc ? Kazdy wie ze jest piekna i kazdemu z nia dobrze ale czy ktos kiedys myslal czym ona jest ? A seks ? po co ludzie sie kochaja, wyliczając tutaj przekazywanie materialu genetycznego ? Powiecie ze dla przyjemnosci ... przeciez przyjemnosc mozna zastapic na miliard innych sposobow, a jednak kazdy powie ze mu to potrzebne i kazdy kto tego zasmakowal nie chce tego odrzucic ...
Miłosc i seks niby tak odmienne na innej sferze doznan i uczuc a jednak jedno i drugie nieodzowne od siebie jak drzewo i lisc. Lisc dlugo bez drzewa nie pozyje. Hmm kolejne pytania ... Po co własciwie inwestowac w siebie ? jesli nie ma sie zadnych mysli na przyszłosc ? Zreszta po co ja to pisze :/ czy ktos kiedykolwiek to przeczyta ? zadaje pytania sam sobie. A czy potrafie na nie odpowiedziec ...


Another brick in the wall - wlasnie tym chyba jest czlowiek ! Just a brick in the wall !

skomentuj (2)

Znowu ... 2006-12-04 23:03:37

To jest jakaś nowość. Siedze tak wieczorami wpatrując sie totalnie bezsensu w monitor, w słuchawkach na uszach ... mysle. I własnie to myślenie prowadzi do tych beznadziejnych notek. Kiedy tak siedze i mysle to dochodze do wniosku ze boje sie życia. Kim będe ... coraz czesciej dopada mnie pytanie co bede robił w przyszłosci. A ja sam sobie odpowiadam ze nie wiem :( Nie wiem kim chciałbym byc. W dzieciństwie to było takie proste - strazakiem, policjantem, lekarzem. Niestety w "dorosłym" zyciu wszystko sie komplikuje. Ktos mowił ze matura to cos strasznego i wogole bla bla bla ... Wogole sie matury nie boje, nieprzejmuje sie nią. Boje sie studiów, tego ze nie pojde tam gdzie chce, ze ten kiedunek nie da mi przyszłosci, ze bede kolejnym z wyzszym wykształceniem bez pracy. Spyta ktoś - czemu nie wyjedziesz z Polski. Tak ! To chory kraj ... ale chyba cos mnie tu trzyma, chce tutaj zostać. Boje sie tego ze zrobie w zyciu cos zle, podejme juz na początku zle decyzje, które odezwa sie kilka lat pozniej. Coraz czesciej łapie mnie chyba zle bym powiedział ze dół psychiczny lecz taka zaduma nas sensem naszego zycia :/ Po co my własciwie zyjemy. Odliczając naprawde maleńką ilość przyjemnych rzeczy w naszym zyciu pozostaje nam multum problemów, zwad itp. Wyscig za pieniądzem ... tego tez sie boje, że nie bede miał czasu dla Ani, dla moich dzieci, ze bede tak zabsorbowany pracą ze strace z nimi kontakt. Wiem ze to nie jest normalne jesli 19latek rozmysla o takich rzeczach. Powinienem cieszyc sie zyciem ... ależ ciesze sie, gdybym nie miał mojej drugiej połówki to nie wiem kim bym był teraz. Ehh wogole dawno juz nie napisałem czegos wesołego. Moze to ta pora roku ? wszystko szare i ponure, moze to powoduje we mnie takie wedrowanie myslami.

"W życiu piękne są tylko chwile"


smutne prawda ? ......... tylko chwile

skomentuj (2)

To chyba taki czas ... 2006-11-28 23:38:33

Wszystko jest takie samo ... W naszym zyciu praktycznie nic sie nie zmienia ... wszystko działa wręcz schematycznie az do obzydliwosci. Rano wstajesz, myjesz sie, pijesz kawe i do szkoły gdzie siedzisz ponad połowe dnia nie tworząc nic konstruktywnego tylko zaspokajasz jakies durne rządze głupiego nauczyciela, wracasz zmęczony ze szkoły do domu, jesz obiad siadasz przed kompa i siedzisz ..... czasami poprostu tylko siedzisz i nic nie robisz ..., opcjonalnie mozna sie jeszcze uczyc. Człowiek nie ma nawet ochoty na jakis wolny czas w tygodniu ... tylko siedziec w domu z dala od wszystkich ludzi w ciszy i kontemlacji. Przychodzi czas na weekend, jesli nie masz jakichs odgornych planów itp. z ktorych musisz sie wywiązac to idziesz sie spotkac ze znajomymi, napic, pogadac o byle czym ... czasami wręcz o pierdołach. Bądz masz tą drugą osobe to spotykasz sie z nią. I tak jest dzień w dzień tydzień w tydzień. Nie ma czasu na cos spontanicznego ? Nie ma na to chęci może ? Kiedys tak nie było ... bylismy młodzi, głupi ale chociaz było w nas troche spontanicznosci a teraz zamykamy sie w swoich małych swiatach pogrązeni w róznorakich problemach. Ja juz tak nie chce ... Nie mam ochoty chodzic do parku na spacer, po osiedlu tez nie mam ochoty chodzic bo gdzie tylko nie spojze tam niezyczliwi ludzie, agresywna mlodzież, dresiarstwo, kibole, menele ... Uroki zycia w mieście ktos powie ... wszedzie tak jest :/ W ludziach zatraca sie poszanowanie do drugiego człowieka, a najwazniejsze jest tylko to zeby miec KASE jak najwiecej PIENIĘDZY ! Nieważne jak ! Wazne zeby ich było duzo !

Chciałbym sie wyprowadzic, mieszkac z Anką, miec srednio płatna prace, normalnego szefa, małe mieszkanko (jzu nawet nie dom), oszczedny samochod ... Szczęscie, miłość i oparcie w Ance. A ludzie w około mnie zeby nie patrzyli sie na mnie jak na potencjalnego wroga ... tego bym tylko chciał.

skomentuj (4)

Dla rozluznienia chyba ... bo mnie smutno łapie ... 2006-08-01 00:55:44

Pewna francuska gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem
dla panów:
Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną
kobietą. Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety (na sekundkę),
w jaki sposób powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalny sposób?

Wygrała odpowiedź:
- Bardzo panią przepraszam, ale muszę wyjść na chwilę, by pomóc
przyjacielowi, z którym zapoznam Panią nieco później

skomentuj (0)

A tak mi sie jakos przypomniało 2006-08-01 00:49:18

Ktos mi wspomniał cos niedawno o moim blogu i przypomniało mi sie ze on istnieje. Zaczołem sobie czytac wszystkie moje notki pisane przez 3 lata i poprostu jest mi wstyd za moją głupote, dziecinnosc i absolutny brak jakiejkolwiek odpowiedzialnosci. Fakt faktem człowiek uczy sie na błędach.

Interesujące jest to ze patrząc wstecz niewidzimy dokonca siebie takich jakimi bylismy, dopiero dzieki jakiemus bodzcowi zewnętrznemu potrafimy sobie przypomniec i jeszcze raz przemyslec błędy jakich sie dopuscilismy czas temu ...

Ja czytając poprzednie notki niemogłem wyjsc z zazenowania czasami ... :| Usunołem to wszystko w cholere bo jest mi wstyd ze cos takiego jeszcze było na necie. Ciesze sie swoim zyciem takim jakie jest, a ze czasami jest gorsze a czasami lepiej ... popełniamy błedy i bedziemy je pozniej naprawiac i taka jest naturalna kolej rzeczy ...

Chciałbym dodac na koniec takie słowa:
"Cieszcie sie wszyscy kazdą chwilą z jakiej mozecie wyjąc choc kawałeczek szczescia i miłosci, a te przykre i smutne ... naprawcie. Niezostawiajcie nigdy czegos słowami, ze potoczy sie samo."

skomentuj (2)

Księga Gości